Opis
Pieśni masowe uważano w czasach stalinowskich za muzyczną publicystykę. Żywot ich miał być krótki, lecz budzić miały powszechny rezonans, adresatem ich były zespoły świetlicowe i żołnierskie, chłopi i robotnicy. Chcąc stworzyć repertuar, od końca lat 40. ogłaszano konkursy na takie pieśni. W jednym z konkursów Lutosławski otrzymał (wraz z Tadeuszem Szeligowskim) za pieśń Wyszłabym ja najwyższą nagrodę.. Gratyfikacji tej nie należy bagatelizować, bo komponowanie to nie tylko powołanie – o czym Lutosławski mówił wielokrotnie i bardzo sugestywnie – ale także zawód, kompozytor miał zaś na utrzymaniu sześcioosobową rodzinę.





